czwartek, 25 lipca 2013

Co wybierasz

Są tacy, którzy biorą odpowiedzialność. Jak już powiedzą, to dotrzymują słowa. Jak nie potrafią wywiązać się z obietnicy, mówią o tym otwarcie i starają się znaleźć ratunek. Są jak drewno na jeziorze. Można dzięki nim oddychać i cieszyć się życiem, mimo, ze samemu też trzeba pracować, by dopłynąć wspólnie do brzegu.
Są tacy, którzy szukają tragarzy dźwigających ich odpowiedzialność. Jak już powiedzą, to nigdy nie napiszą, bo ciężej się wyprzeć. Jak nie potrafią wywiązać się z obietnicy, szukają sposobu, jak ją zatuszować i znaleźć ofiarę, którą jak najszybciej obarczą odpowiedzialnością za niedotrzymanie obietnicy, po czym powtórzą łzawą historię kilku zainteresowanym, aby stworzyć wiarygodną historię-tarczę. Są jak drewno pośród oceanu. Dają pozory oparcia, łatwo pozwalają pogrążyć się w otchłani, sami prowadząc swą drewnianą egzystencję zgodnie z zachcianką prądów, bez celu i radości z bycia z człowiekiem.
Czy to, jakim się jest człowiekiem zależy od horyzontu życia? Zbadany, widoczny jak w jeziorze pozwala być odpowiedzialnym. Bezkresny, okrutny ocean życia pozwala zamknąć się w swym egoizmie?

czwartek, 18 kwietnia 2013

Dalej niż bliżej



Niebo pozwala wyprostować wzrok. Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, to dobrze jej zrobi.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Kiedy zima robi się zła?

Narty, tunele w śniegu, rzucanie śnieżkami, sanki, ślizganie na butach.
To zima.
Gra w klasy, kapsle, basen, kolonia, ognisko.
To lato.
Zrywanie kwiatków, plecenie wianków, mlaskanie błockiem, robienie ogródka.
To wiosna.
Robienie korali z jarzębiny, szuranie w liściach, jedzenie śliwek, gra w berka.
To jesień.

Od kiedy zaczęło mi doskwierać to, że zima jest zimna, a lato gorące, wiosna zmienna, a jesień mokra?

Może to wtedy kiedy się zorientowałam, że mam życie do przeżycia.
Zostać dzieckiem do śmierci byłoby śmieszniej.