sobota, 17 grudnia 2022

Arytmetyka robota

Wyliczasz, że to już trzeci tydzień sprzątasz

zamiast mnie

Policzyłam, że żeby Ci się opłacało

Musisz żyć po mnie

naście lat

Cóż to jest dziwnego

Że trzeba sprzątać, gotować, przynosić ziemniaki

Prać, leczyć, kąpać, nosić urodzonych?

Nic. To normalne

W tym czasie można by dokonywać czynów

jak się ma robota w zastępstwie.

Ale nie miałam robota, bo nie czyniłam.

Pewnego dnia jednak

zaniedbałam kąty

i wzruszyła cię moja nieporadność

a dzieci dorosły do sportu i rywalizacji

Doczekałam się zmiany

(choć dalej nie uczyniłam nic

co byłoby pamiętane

i czym zasłużyłabym na robota)

Mam teraz grafik i mogę czynić

co chcę w ramach niego

Pocieszające jest naście lat

po mnie

czwartek, 9 czerwca 2022

Pokój dla wojny

Wpuściłam wojnę do domu.

Miała dwie zakładniczki ze sobą -

Nie czuły głodu ani strachu.

Spały w ubraniach,

Na plecakach wypełnionych kawałkami

Rozbitego życiorysu.

Wojna tego właśnie od nich oczekiwała.

Krzywiła się na ich śmiech

Odbijający się echem

W cudownej dolinie,

Która ośmieliła je, 

by czuły się turystkami.

W snach wracały do domu.

Ze strachu przed letargiem

Piły kawę i głaskały koty.

Przyglądały się życiu

Paciorkami zamiast oczu.

Dałam im pusty pokój i pozór siły

Złudę pewności

Wojna ma też spokój,

Bo nie mogę zdecydować się

Jak ją zabić:

Czy wolno, by się męczyła za karę

Czy niesprawiedliwie, bo humanitarnie

piątek, 3 czerwca 2022

Dom

 Kiedy śpi kot

W jego sierści pojawia się wiatr

Który rozdziela barwne łaty

Tworzą się kaniony

Wypełnione mruczącym ciepłem

Nie mogę oprzeć się pokusie

Utopienia ręki w miękkości brzucha

Dotknięcia czujnego ogona

Oglądnięcia różowych pieczątek łap

Pozbawionych pozorów pazurów

Spojrzenia na świat podzielony wąsami

Na których gra oddech śpiącego kota

wtorek, 24 maja 2022

Chwila przed

 Rano muszę ubrać się znów

W głos, światło i chęć świata

Sen jest jak lejek mrówkolwa

Wspinam się po stopniach alarmu

I opadam podcięta strugą piasku

Drapieżnie sypanego pod powieki

Poczekaj, jestem taka zasypana

Coś narzucę sobie, żeby przeżyć