Zmiany, zmiany, zmiany
Jakiś czas temu zorientowałam się, że trzeba zbadać miejsce za horyzontem obaw, wspomnień i uprzedzeń. Jak to zrobić? Trzeba tylko wdrapać się wyżej niż jestem. A skoro czuję, że siedzę w dołku, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyleźć na szczyt, póki mam siły i zapał.
... a jak dodam do tego wiarę, która uskrzydla? ...
... co będzie?...
Idę, a krok mój lekki, bo marzenia mnie niosą :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz