czwartek, 9 czerwca 2022

Pokój dla wojny

Wpuściłam wojnę do domu.

Miała dwie zakładniczki ze sobą -

Nie czuły głodu ani strachu.

Spały w ubraniach,

Na plecakach wypełnionych kawałkami

Rozbitego życiorysu.

Wojna tego właśnie od nich oczekiwała.

Krzywiła się na ich śmiech

Odbijający się echem

W cudownej dolinie,

Która ośmieliła je, 

by czuły się turystkami.

W snach wracały do domu.

Ze strachu przed letargiem

Piły kawę i głaskały koty.

Przyglądały się życiu

Paciorkami zamiast oczu.

Dałam im pusty pokój i pozór siły

Złudę pewności

Wojna ma też spokój,

Bo nie mogę zdecydować się

Jak ją zabić:

Czy wolno, by się męczyła za karę

Czy niesprawiedliwie, bo humanitarnie

Brak komentarzy: